Nie ma „downhillu bez uphillu,” czyli sportowe zmagania Polaków w Merseyside.
Dla każdego kto rozważa rozpoczęcie trenowania jakiegokolwiek sportu, czy to bieganie czy może wspinaczka górska, początki nie należą najłatwiejszych. Dwójka naszych dobrych znajomych, Katarzyna Studnicka i Arkadiusz Woźniak mogą dużo na ten temat powiedzieć - w ostatnią niedziele czerwca 2011 roku, obydwoje wzięli udział w organizowanym co roku Liverpool Triathlon.
Ja i mój redakcyjny kolega Rafał Jachimczyk postanowiliśmy dowiedzieć się co skłoniło ich do udziału w zawodach oraz jak wyglądają ich codzienne treningi i życie w Liverpoolu. Ten artykuł powstał w oparciu o wywiad, który mieliśmy przyjemność z nimi przeprowadzić w kilka godzin po ukończeniu przez nich zawodów.
Głównym motywem do udziału w Liverpool Triathlon dla Kasi była chęć sprawdzenia siebie i jak sama wspomniała „przeczucie aby nie odkładać tego na później,” jak również mniejsze prawdopodobieństwo kontuzji w Triathlonie w przeciwieństwie do innych sportów. Arek natomiast wziął udział w zawodach za namową „koleżanki od rowerów,” jak określił Kasię.
Zapytana o to jak godzi trening z pracą zawodową jako lekarz w trakcie specjalizacji z Chirurgii Urazowej i Ortopedii, Kasia odpowiedziała że jest to dość trudne i aby osiągnąć zamierzone wyniki wymaga to odpowiedniego planowania z wyprzedzeniem. Ze względu na obowiązki w pracy, Kasia przyznała ze nie jest w stanie trenować co drugi dzień, co byłoby idealne. Podobna sytuacja jest jeśli chodzi o dietę, ponieważ rzadko kiedy można zaplanować regularne posiłki przy tak długich zmianach w pracy. Pomimo tego, Kasia przyznała ze „dla chcącego, nic trudnego” i przy odpowiednim planowaniu jest to wykonalne.
Podobna sytuacje zawodowa ma wielu z nas, jednakże warto nie zniechęcać się, gdyż sport powinien tez być przed wszystkim forma relaksu. Jak wspomniał Arek, przy wyborze dyscypliny sportu jaką chcemy trenować, trzeba przede wszystkim kierować się tym co się lubi i co będzie sprawiało nam przyjemność. Także nie traćcie nadziei wszyscy Ci którzy myślą, ze nie są w stanie sobie na to pozwolić, ponieważ siła woli i dobra organizacja to główny warunek regularnych treningów. Kasia, jako że jest zodiakalnym Koziorożcem, ma siły woli dość sporo o czym przekonuje nas na codzień przez udział w różnorodnych zawodach, jak Liverpool Triathlon chociażby.
Nasi zawodnicy zapytani o to jaka dietę stosują, jednogłośnie odpowiedzieli że co prawda nie liczą skrzętnie kalorii, ale starają się jeść pokarmy bogate w białka, duże ilości warzyw i, zapewne ku przerażeniu czytających ten artykuł wegetarian, „duże ilości mięsa,” jak wspomniała Kasia. Nasi zawodnicy starają się przede wszystkim odżywiać zdrowo, pic duże ilości płynów jak również unikać tłustych potraw.
Tak jak dla Arka sport jest sposobem na rzucenie palenia, tak dla Kasi jest on sposobem na zdystansowanie się od dnia codziennego i do stresu jaki towarzyszy jej w pracy. Jazda na rowerze górskim jest dla niej sposobem relaksu jak również spożytkowania energii nagromadzonej w tygodniu. Pływanie natomiast jest dla Kasi wyzwaniem, ponieważ jak sama przyznała, nie jest to sport w którym czuje się najlepiej i chciałaby być w nim lepsza.
Myśląc o uprawianiu jakiegokolwiek sportu warto zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt, który jak przyznał Arek, w przypadku biegania będzie nas kosztował najmniej. Niemniej jednak, jak nadmieniła Kasia, nauczona własnym przykładem, warto zainwestować w odpowiednio amortyzujące buty, szczególnie jeśli mieliśmy problemy ze stawami lub jakiekolwiek kontuzje w przeszłości. Jeśli myślimy o udziale w Triathlonie, warto tez pomyśleć o zakupie roweru szosowego, z którym mamy większe szanse na lepsze wyniki niż gdybyśmy wzięli udział jadąc na rowerze górskim.
Kasia przyznała, ze aby wziąć udział w Liverpool Triathlon, jej rower górski wymagał zmiany opon i zamknięcia zawieszenia. Kasia przyznała, że w momentach kryzysu i największego zmęczenia w trakcie zawodów „myśli o niczym,” ponieważ jedyne myśli jakie wtedy przychodzą do głowy to te, żeby się zatrzymać. Nasza zawodniczka stara się skupiać wtedy „na celu jaki chce osiągnąć, jak najszybciej dobiec do mety i zachować swój rytm.” „Ważna jest tez świadomość, że jeśli zarzynamy się, to mało kogo będzie to obchodzić , bo głównie zawiedziemy samych siebie,” dodaje Arek.
Dla Kasi, jak sama przyznała, „Liverpool Triathlon staje się powoli coroczną tradycją” od kiedy w minionym roku wzięła w nim udział po raz pierwszy. Również Arek postanowił już ze w przyszłym roku również weźmie w nim udział, tym razem po raz drugi w swoim życiu. Jak zdradziła Kasia trójka naszych rodaków z Liverpool i okolic, w tym ona również, zapisała się by wziąć udział w 10 godzinnym rowerowym wyścigu w Llandegla Forest w Walii w sierpniu tego roku.
Merseyside.pl obiecuje, że także tam będziemy im kibicować i z pewnością zdamy relacje na lamach naszego portalu. Jeśli chodzi o udział w przyszłych Triathlonach, ambicja Kasi jest podwoić swoje „przebyte” dystanse do olimpijskich. Dla porównania dodamy że Liverpool Triathlon wymagał od zawodników przepłynięcia 750 metrów, jazda na rowerze to 20km, a bieg 5 km. Życzymy jej serdecznie, aby udało się to osiągnąć. Oboje przepytywani pragnęli by wziąć udział w wyścigu Iron Man, ale ten cel, jak sami przyznali wymaga od nich dalszych regularnych treningów. Dla zainteresowanych dodamy ze najbliższy wyścig tego typu odbędzie się w lipcu w Bolton.
Arek zapytany co było główna nagroda stwierdził że nie brał udziału dla nagrody, gdyż dla niego samego „było nią dotarcie do mety.” Podkreślił też, że nie warto skupiać się na tego typu motywach, ponieważ przekreśla się swoje szanse kiedy zdamy sobie sprawę, ze udział w tego typu zawodach bierze wielu zawodowców, którzy trenują całymi latami.
Zapytany czy rywalizacja odgrywa dużą role w tego typu zmaganiach, stwierdził ze „to przed wszystkim rywalizacja z samym sobą, szczególnie kiedy startuje się po raz pierwszy, tak jak w moim przypadku.” Przede wszystkim warto zrozumieć, że dotarcie do mety też jest pewnego rodzaju nagrodą. Kasia natomiast przyznała, ze świadomość udziału w wyścigu z zawodowcami może być lekko demotywująca, tak wiec warto w takich chwilach koncentrować się na sobie i własnych celach i ambicjach.
Kasia przyznaje że udało jej się zarazić do uprawiania sportu, mówimy tu o Triathlonie, paru znajomych, w tym Arka, który przyznaje że była ona dla niego inspiracją aby wziąć udział w wyścigu. Ma ona nadzieje, że w przyszłym roku będzie ich jeszcze więcej.
Zapytana co poleciłaby początkującym sportowcom, odpowiedziała że z pewnością to żeby się nie zniechęcać, ponieważ początki treningów mogą być trudne. Motywacja może być zapisanie się do lokalnej grupy praktykującej sport jaki nas interesuje. Informacje na temat tego typu wydarzęń można uzyskać chociażby przez kontakt z lokalna organizacja charytatywna, ponieważ większość tego typu zawodów i ich dochód jest przeznaczony na cele dobroczynne, tak jak Liverpool Triathlon.
„Zapłacenie symbolicznej składki też może być motywacja do regularnego udziału w treningach,” powiedziała Kasia. Udział w treningach razem z kimś kogo znamy tez może zachcieć wielu z nas, tak wiec warto zmobilizować do udziału w sporcie rodzinę lub bliskich znajomych. Kasia poradziła, że aby znaleźć porady warto poszukać ich w Internecie lub popytać znajomych.
Arek zapytany czy byłby gotów do porzucenia swojej regularnej pracy po to żeby zarabiać biorąc udział w tego typu zawodach, odpowiedział że nie jest w stanie udzielić twierdzącej odpowiedzi, ponieważ sport to dla niego przede wszystkim forma relaksu. Dodał jednak że tak jak we wszystkim, wielu ludzi robi te same rzeczy, ale tylko niewielu jest najlepszych. Uważa że w sporcie chodzi o to by nie być najlepszym, ale by stale do tego dążyć, co może być gwarantem sukcesu. Wytrwałość według Arka to klucz do sukcesu.
Arek poza bieganiem, kolarstwem i pływaniem, uprawia tez kolarstwo górskie z grupa polskich znajomych. „Satysfakcja z jazdy pod górkę jest ogromna,” jak dodaje, ale największą frajdę sprawia mi downhill, czyli zjazd z górki. „Nie ma downhillu bez uphillu,” jak dodał na koniec.
Życzymy naszym lokalnym sportowcom aby ich plany i marzenia spełniły się w dystansach jakie sobie przeznaczyli na ich pokonanie. Merseyside.pl będzie informować o tego typu wydarzeniach w regionie.
Prosimy Was o informacje na temat tego typu zbliżających się lub też tych które się już odbyły imprez w regionie Merseyside. Jako że „nie możemy być wszędzie,” apelujemy to Was internautów o tego typu informacje.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
dodany przez: Ewa StanochKomentarze: 1lp.222011
-
dodany przez: adminKomentarze: 0lp.212011
-
dodany przez: jahimKomentarze: 0lp.212011
-
dodany przez: adminKomentarze: 0cz.242011
-
dodany przez: adminKomentarze: 0cz.242011
Popularne w tym miesiącu
-
Komentarze: 0Dodane: 20 kwiecień, 2012
-
Komentarze: 0Dodane: 27 kwiecień, 2012



Komentarze
Super :)